Blog kulinarny zupa

Zupa fasolowa, czyli prosto,smacznie i do syta.

3 kwietnia 2019
Prosta zupa
Zupa fasolowa to moja zmora  z dzieciństwa.
Tego co nie lubił, tego czym go karmiono na siłę,
a co za tym idzie uruchamiał się odruch obronny i na samą myśl,
człowiek się wzbraniał przed jedzeniem.
Ja takich demonów, miałam sporo,
bo kazano mi jeść coś co niby zdrowe, wskazane, albo bo inni lubili.
Już od małego sobie powtarzałam, że  zmuszać dziecka do jedzenia 
czegoś co nie lubi, nie będę.
I choć wtedy nie miałam jeszcze tej wiedzy co teraz,
to jednak nic nie było na siłę.
Chłop wyrósł aż miło, prawie wszystko lubi,
nie to co mama. 😊
Po recenzji Kuchni Pięciu Przemian, 
wiem, że miałam rację. Każdy je to, to mu smakuje
na co ma akurat zapotrzebowanie.
Co kilka lat, smaki nam się zmieniają, bo nasz organizm
ma inne potrzeby i domaga się czegoś…
Tak też było z zupą fasolową,
choć gotowałam nie jadłam, nie lubiłam jej.
Dziś śmiało mogę powiedzieć, że jest pyszna,
oto i ona.😁

0,5 kg wędzonych żeberek
300 g fasoli jaś
włoszczyzna jak do rosołu
2 duże ziemniaki
łyżeczka kulek czarnego pieprzu
2 liście laurowe
łyżka majeranku
sól i pieprz do smaku
woda 



Zupa fasolowa

Fasolę dzień wcześniej zalewamy wodą i doprowadzamy do zagotowania.
Po 10 minutach gasimy palnik, zostawiamy pod przykryciem do następnego dnia.
Gotujemy  aż będzie w połowie miękka.
Żeberka , jeśli ktoś nie ma może użyć dobrej jakościowo kiełbasy 
lub boczku, a nawet wędzonych kości i kawałka kiełbasy.
Zalewamy wodą, dodajemy obrane warzywa  i przyprawy, 
gdy zacznie wrzeć dodajemy odcedzoną fasolę i gotujemy.
Razem z warzywami dodaję pokrojonego bardzo drobno jednego ziemniaka,
kto nie chce nie musi, ja lubię jak się rozgotuje i lekko zagęści zupę.
Gdy mięso jest al dente dodajemy pokrojonego w grubą kostkę
drugiego ziemniaka i gotujemy do miękkości.
Obieramy mięso, kroimy w  i wrzucamy do zupy.
Na koniec doprawiamy do smaku i to tyle.
Kto chce i lubi, może również pokroić  lub zetrzeć na tarce
ugotowane warzywa.
Dla mnie to już za wiele, wystarczy mi tylko ich smak.
Zupa jest naprawdę pyszna i pożywna, a do tego ile w niej dobroci.
Dziś nasze relacje z wrogich zmieniły się w bardzo przyjacielskie.😎
A tu są inne moje zupy —- >   TU
Smacznego  😊

Zobacz również

4 komentarze

  • Reply Ola 3 kwietnia 2019 at 17:34

    za mną chodziła całą zimę, ale dzieci nie lubią, więc obeszłam się smakiem:( choć może w końcu zrobię, najwyżej fasolę wyłowią i odłożą:)

  • Reply Ela 7 kwietnia 2019 at 15:02

    Wygląda apetycznie 🙂
    Pozdrawiam

  • Reply Candy Pandas 12 kwietnia 2019 at 20:51

    Nasza babcia też robiła taką zupę na żeberkach wędzonych 🙂 Zawsze była bardzo aromatyczna 🙂

  • Reply Magda 15 kwietnia 2019 at 21:15

    Żeberka – to moja słabość, a zupka z nimi ma być przepyszna <3

  • Zostaw komentarz