Blog kulinarny

Pasztet kryzysowy w słoikach

13 marca 2020
Pasztet
Pasztet zrobiony z tego co mi się udało dziś kupić.
Sytuacja zmusza nas wykorzystania 
w kuchni tych produktów, które mamy,
albo które przed południem jeszcze spotkamy w sklepie.
Ten pasztet to owoc szaleństwa zakupów,
jakie ogarnęło Polaków.
Pasztet
kg łopatki
0,5 kg białego podgardla
0,5 kg wątróbki
marchew
pietruszka
mały seler
duża cebula
biała część pora
3 liście laurowe
4 kulki ziela ang.
łyżeczka czarnego pieprzu ( kulki)
woda
Oraz:
sól i pieprz do smaku
3 ząbki czosnku
0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej 
łyżeczka ziołowego pieprzu
2 łyżki majeranku
słoiki


Pasztet w słoiku
W garnku zagotowujemy 3 litry wody,
dodajemy warzywa, przyprawy, pokrojoną w kostkę wieprzowinę.
Kostka powinna być taka, aby mięso ugotowało się
razem z warzywami.
Ugotowane mięso i warzywa wyjmujemy aby ostygły.
Do wrzątku wrzucamy pokrojoną ( także w kostkę) wątróbkę.
Parzymy ją do 10 minut, najlepiej sprawdzić
czy w środku nie jest krwista.
Wszystko po wystudzeniu blendujemy na jednolity krem.
W czasie rozdrabniania, dodajemy czosnek i resztę przypraw. Składniki można zmielić w maszynce o drobnych oczkach, ale aby uzyskać taką konsystencję, 
trzeba to zrobić co najmniej kilka razy.
Doprawiamy do smaku.
Przekładamy do słoików, umieszczamy w garnku
i pasteryzujemy w wodzie około 10 minut.
Dzięki blenderowi pasztet jest bardzo puszysty i napowietrzony.
Warzywa nadają mu lekkości i delikatności.
Dwie godziny pracy i mamy kilka słoików
pysznego pasztetu, który może postać w lodówce
dłuższy czas, aż całe to szaleństwo minie.
Smacznego 😊
Inny mój pasztet z wykorzystaniem mięsa z rosołu —- >   TU

Zobacz również

Brak komentarzy

Zostaw komentarz