Blog kulinarny

Przepis na udany chleb – porady

22 kwietnia 2020
Chleb domowy
Jak zrobić chleb, bez tego mozolnego wyrabiania?
To pytanie moich czytelników pada najczęściej.
Nie każdy z nas ma maszynę z hakiem,
albo na tyle sił, aby walczyć z glutenem w misce,
ale każdy z nas kocha zapach świeżego chleba.
Jak ułatwić sobie pracę, na co zwracać uwagę,
po co woda i czy potrzebna pokrywka na garnek?
Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć.
Za to czy chleb będzie udany,
czyli; nie będzie się kruszył, będzie sprężysty,
nie będzie zbity odpowiada gluten.
Gluten to takie ustrojstwo, które powstaje z połączenia
wody i mąki, a my musimy go na tyle dobrze wyrobić
aby był elastyczny.
Chleb
Jedna szkoła mówi:
1. Ciasto ma odstawać od ręki.
2. Ma być na tyle luźne, aby dobrze wyrosło.
3. Aby skórka nie była zbyt gruba i wysuszona potrzebna pokrywka.
To wszystko się zgadza, ale skoro można to obejść,
dlaczego nie? 
Poszperałam tu i tam, zasięgnęłam języka w fachowych źródłach,
przetestowałam i takie wnioski.
Gluten w chlebie musi być wyciągnięty – rozciągnięty,
wówczas spełnia swoje zadanie.
0,5 kg mąki dobrej jakości
0,25 kg mąki żytniej
22 g drożdży
łyżeczka cukru
łyżka soli
2 szklanki wody
2 łyżki oleju


W szklance ciepłej wody z cukrem rozprowadzamy drożdże.
Obie mąki z solą przesiewamy  do miski.
Robimy dołek, wlewamy drożdże z wodą i czekamy 
aż zaczną się pienić. Dodajemy resztę wody,
mieszamy łyżką aby nie było widać suchej mąki.
Jeśli ta mąka na spodzie nie chce się wyrobić,
śmiało można dać na spód łyżkę, dwie wody.
Gdy mąka jest już wchłonięta,
 na dłonie wylewamy sobie łyżeczkę oleju
i równamy powierzchnię ciasta.
Przykrywamy folią, ręcznikiem i zostawiamy 
w temperaturze pokojowej aż podwoi swoją objętość.
Wykładamy na stolnicę oprószoną mąką,
znów zwilżamy dłonie olejem i rozklepujemy.
Ma powstać duży placek.
Już niczym nie podsypujemy tylko podważamy plastikową
packą lub dużym nożem i rolujemy.
Taki rulon składamy na 3 – 4 części, odrobina oleju na dłonie
i znów rozklepujemy na cienki placek.
Dwa razy takiego rozklepania wystarczy,
sami zobaczycie jak  szybko,
pęcherze powietrza zaczną się pojawiać w cieście.
Formujemy bochenek, przekładamy na papier do pieczenia
i przykrywamy ściereczką spryskaną wodą.
Do piekarnika na spód wstawiamy blachę z wodą.
Wyżej ustawiamy garnek lub naczynie do zapiekania.
Wszystko rozgrzewamy do 220 stopni.
Po około 20 – 30 min gdy chleb podrośnie.
Ostrożnie wyjmujemy naczynie, chleb przerzucamy z papieru
na drugi arkusz, aby  spód znalazł się na górze.
Ostrożnie wkładamy do naczynia w którym będzie pieczony.
 Można zrobić ostrym nożem nacięcia.
 Spryskujemy wierzch wodą, posypujemy czymś co lubimy.
Wstawiamy do piekarnika,
 temperaturę obniżamy do 180 stopni i pieczemy 20 minut.
 Po tym czasie wyjmujemy  bardzo ostrożnie
aby się  nie oparzyć blachę z wodą.
Podkręcamy temperaturę do 200 stopni i dopiekamy jeszcze
15 – 20 minut aż nam się chlebek ładnie zrumieni.
Wyjmujemy, studzimy na kratce i to wszystko.
Chleb jaki jest każdy widzi, czego nie widać,
mogę zapewnić że ściśnięta kromka pręży się
 i wraca do pierwotnego kształtu.
Tak więc kto nie ma siły wyrabiać, niech sobie poklepie.
Powodzenia 😊
Inne moje pieczywo —- >  TU

Zobacz również

Brak komentarzy

Zostaw komentarz