Zupa Dania obiadowe

Częstochowska zalewajka z kiełbasą

18 października 2016
Zalewajka z kiełbasą

Częstochowska zalewajka z kiełbasą, zupa wpisana na listę MRiRW. I choć zawsze prosta, skromna zupa wzbudza wiele kontrowersji po publikacji to wartą ją przypominać.  Należy pamiętać, że zalewajka to była zupa biednych ludzi.  Prosta, szybka, kwaśna zupa z podsmażoną cebulą i obowiązkowo koperkiem o czym wielu zapomniało. A stare archiwalne przepisy podkreślają dodatek koperku w zupie.

Zalewajka z kiełbasą, boczkiem, na żeberkach zawiesista i wypasiona to już zalewajka po ewolucji.

Tradycyjna zupa kilku regionów Polski! Dlaczego właśnie  zalewajka?

Taka konkretna i  terytorialna , już wyjaśniam.
Sama zupa pochodzi z centralnej Polski, pierwsze udokumentowane
wzmianki na jej temat pochodzą z XIX w, okolice Łodzi i Radomska.
Później poszła sobie dalej w kraj i przeszła różne transformacje.

 

Językoznawca Pani dr Violetta Jaros mówi:
Zalewajka i np. prażuchy to chyba nie są typowo częstochowskie potrawy. Znane są pod tą nazwą w Sieradzkiem, Radomszczańskiem, Kieleckiem. Ale zrywka, czyli foliowa torebka na zakupy, to już określenie typowo częstochowskie.
Nie da się jednak ukryć, że słownictwo częstochowian jest bardzo oryginalne. Skąd wzięły się takie słowa, jak bziakać (narzekać), dziorga (kradzież owoców), pozołdy (słodycze)?
 

Co jeszcze w słowniku regionalizmów częstochowskich mogłoby się znaleźć?– Należałoby umieścić takie określenia, jak: babokduch’, bateryjka 'latarka na baterie’, chyrlać 'kaszleć’, ciątać 'błąkać się bez celu’, ciekać 'uganiać się’, ciorać 'brudzić’, garus ’zupa z owoców’, kozub 'kożuch na mleku’, lebrować 'leniuchować’, majloch 'człowiek nieporadny, pijak’, nielusy 'ospały, nieporządny’, pierdyknąć 'przewrócić się’, piterek ’portmonetka’, pruciać 'grzebać’, sieciówka 'bilet miesięczny’, smyrać 'łaskotać’, smytłać 'zwlekać, robić niepotrzebne rzeczy’, szkudzić 'robić psikusy’, tyrpać 'szturchać’, zastrużka 'temperówka’, zgódka 'czkawka’, zomorek 'dziecko niejadek’, życzać 'pożyczać’… Powinny tam także trafić związki frazeologiczne: pierdoła z Kłobucka, iść na skuśkę ’iść na skróty’, w cały świat 'bez ładu i składu’, wyjść na dwór ’wyjść na świeże powietrze’.

 


I jedź tu człowieku do takiej Częstochowy, jesteś w Polsce,  a  bez tłumacza ani rusz. 😉

 

 

.
.
Ja dziś przedstawię tę zupę, pochodzącą ze zbiorów:
„Tradycje kulinarne Częstochowy i okolic.”

Zalewajka z kiełbasą

3 średnie ziemniaki
kawałek boczku lub słoniny
kawałek kiełbasy
mała cebula
szklanka zakwasu żurowego
ziele angielskie
liść laurowy
sól i pieprz do smaku
łyżka majeranku
świeży koperek
woda 
śmietana

Zalewajka z kiełbasą

Obrane ziemniaki zalewamy wodą i gotujemy z przyprawami do miękkości.
Gdy ziemniaki są al dente dodajemy pokrojoną lub w kawałku kiełbasę.
Boczek, słoninę kroimy i wytapiamy, skwarki przekładamy na talerz,
a na powstałym tłuszczu podsmażamy pokrojoną cebulkę aż się zrumieni.
Do miękkich ziemniaków wlewamy zakwas, jego ilość zależy
jak kwaśną zupę lubimy, tu jak z przyprawami, kwasowość
sami sobie regulujemy.

 

Na koniec zabielamy zahartowaną śmietaną, wyławiamy z tłuszczu cebulkę,
posypujemy skwarkami, koperkiem i gotowe.
Jak rumianej cebuli nie jadam bo nie lubię, tak w tym towarzystwie
jest nie do pominięcia, ot takie moje zboczenie.
Zalewajka z kiełbasą, prosta, szybka i smaczna zupa, najlepiej smakuje w towarzystwie

prażuchów. Równie prostych i regionalnych  kluchów… PRAŻUCHY Przepis .Źródło:

https://www.slaskie.travel/news/1019264/gotujemy-z-produktow-lokalnych-zupy

 

Zobacz również

21 komentarzy

  • Reply ♥ Łucja-Maria ♥ 18 października 2016 at 16:29

    W moim rodzinnym domu gotowało się zalewajkę i maściło utopioną słoninką.
    Skwarki nie były dodawane do zupy bo ich nie lubimy. Ja też gotuję zalewajkę ale na filecie z kurczaka albo na kawałeczku mięsa wieprzowego.
    Pozdrawiam:)

  • Reply Kulinarna Maniusia 18 października 2016 at 17:30

    Takie dania to ja lubię 🙂

  • Reply Marcepanowy Kącik 18 października 2016 at 17:39

    Pyszności Twoja zupa 🙂 Talerz piękny 🙂 pozdrawiam Elżuniu 🙂

  • Reply Natalia 18 października 2016 at 19:43

    Słyszała o tej zupce, pyszności:)

  • Reply Kasztanowy Domek 18 października 2016 at 19:43

    Lubię takie zupy! Są bardzo rozgrzewające i świetnie nadają się na jesienne chłody.
    Pozdrawiam serdecznie!:))

    xxBasia

  • Reply Smak Mojego Domu 18 października 2016 at 19:47

    Bardzo fajna zupa. Szczególnie na zimne dni 🙂

  • Reply bozenawdaniec. 18 października 2016 at 20:24

    Czyli to taki żurek, ino po ichniemu 🙂
    Niektóre z tych gwarowych słów funkcjonują z powodzeniem w innych rejonach Polski i są mi znane i używane, ale niektóre, to bez tłumacza ani rusz 😉
    Uściski 🙂

  • Reply Agnieszka Wieczorek 18 października 2016 at 20:37

    U mnie podobną zupkę robi się często, choć my ją zawsze nazywamy po prostu żurkiem 🙂

    • Reply Ela Dziurkowska 24 października 2016 at 17:10

      U nas żurek to albo z samą kiełbasą albo z jajkiem na twardo, podawane do pieczywa. Można też żurek podawać z osobno gotowanymi ziemniakami,

  • Reply Ola 19 października 2016 at 03:31

    Zupę znam a z podanych regionalizmów znam tylko iść na skuski😀

  • Reply mlodakk 19 października 2016 at 09:16

    oo taka zupka dobra i rozgrzewająca

  • Reply Olka 19 października 2016 at 09:22

    Zalewajka mniam! Mam gdzieś przepis z kajetu teściowej… ślązaczki 😉
    Ps. ,,piterek,, i ,, wyjść na dwór,, to używane również w mazowieckim 🙂 pozdrawiam 🙂

  • Reply Beata 19 października 2016 at 11:10

    Prezentuje się bardzo smakowicie 🙂

  • Reply Renata 19 października 2016 at 11:31

    Eluś widzę, ze Ty "włóczysz się" po moim terenie;D
    fakt nazwy są różne, często zmieniane na tzw nazwy domowe ale wystarczy zerknąć na składniki i większość wie o co chodzi
    A zupka jest na prawdę pyszna i rozgrzewająca:)
    buziaki

    • Reply Ela Dziurkowska 24 października 2016 at 17:12

      Reniuś gdzie ja się nie włóczę, to chyba nie ma takiego miejsca. Jestem prawdziwy obieżyświat 😀

  • Reply Megly 19 października 2016 at 11:45

    Coś mi się po głowie kołacze nazwa "zalewajka", choć u mnie się jej nie używa. Taką zupkę znam. Pyszna, smakowita. Z chęcią bym taką dziś zjadła na obiad. Rozgrzewająca, apetyczna porcyjka. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Reply Candy Pandas 19 października 2016 at 18:39

    To taka zupa dla mężczyzn, którzy nie uznają potrawy bez mięsiwa 😀 Ciekawa ale nigdy nie jadłyśmy 🙂

  • Reply Nieprujsietak 22 października 2016 at 11:08

    Zalewajka bardzo często gości w moim domu.Jest to zupa ulubiona przez domowników.Pozdrawiam 🙂

  • Reply monika jall 26 października 2016 at 16:02

    'Chyrlac' i 'wyjsc na dwor' (to mozna inaczej powiedziec?) znam, ale to chyba tyle co mnie z Czestochowa laczy:) Zalewajka tez mi nieznana, ale brzmi smacznie bardzo.

  • Reply Izaa 14 listopada 2018 at 06:57

    my bardzo lubimy zalewajki

  • Reply Unknown 19 listopada 2020 at 16:53

    Ula 11 U mnie w domu jemy zalewajkę z kaszą jęczmienną ze skwarkami podaną na osobnym talerzu. Polecam warto spróbować.

  • Zostaw komentarz